Jakie posty tworzyć i na co zwracać uwagę, żeby LinkedIn nie obcinał zasięgów? Jakie są tajniki algorytmu?
Jest kilka punktów, na które szczególnie powinniśmy zwracać uwagę:
- Wkradł się błąd i chcesz edytować post? – zrób to dopiero po 10 min od publikacji
- Unikaj dodawania linków do treści posta. Jeśli natomiast musisz to zrobić, niech to będzie tylko jeden link.
- Mały pro tip: Jeśli koniecznie musisz dać linka w poście, najpierw opublikuj post, a dopiero później edytuj go i wrzuć link. Dlaczego? Ponieważ “kara” za edycję postów jest mniejsza niż za linki w treści.
- Tagujesz osoby? Pamiętaj, by nie tagować więcej niż 15 osób/firm w 1 poście. Gdy pojawi się potrzeba otagowania większej grypy, zrób to w komentarzu. Tutaj też drobna uwaga: jeśli nie chcesz, by Twój post został uznany za spam, taguj tylko te osoby/firmy, które faktycznie wzięły udział w danym wydarzeniu. Z dużym prawdopodobieństwem dadzą one lajka lub komentarz. Gdy otagujesz dużo firm/osób i post nie wywoła reakcji, algorytm utnie zasięgi.
- Wracając do poprzednich punktów, pamiętaj, byś nie komentowała swojego posta jako pierwsza. Poczekaj aż zrobi to ktoś inny, następnie odpowiedz na jego komentarz i dopiero potem dodaj swój oryginalny. Tutaj może przydać się pomoc znajomego. Jeśli obawiasz się, że reakcja na post nie pojawi się zbyt długo, niech ktoś znajomy skomentuje jako pierwszy.
- Ile hashtagów na jeden post? Max 10. A i tak najlepszym rozwiązaniem będzie od 3 do 5. Oczywiście też nie powtarzaj tego samego hashtagu w jednym poście kilka razy.
- Uwaga na emotki. Max 10 emotek w 1 poście. I nie więcej niż 4 w jednej linijce.
- Pamiętaj o długości postów. Według badań najlepiej sprawdzają się posty o długości 1200-1600 znaków. Ale! Najważniejsze by Twój post był po prostu ciekawy dla odbiorców.