fbpx

Urlop w pracy Wirtualnej Asystentki

urlop w pracy wirtualnej asystentki

Urlop… Czekamy na niego cały rok. Najczęściej planujemy go na okres letni, choć oczywiście są zwolennicy zimowych szaleństw. Planujemy go z odpowiednim wyprzedzeniem. Mamy przecież klientów i pracę dla nich musimy uwzględnić w swoich planach. 

Jak urlop to… przygotowania

Do urlopu trzeba się przygotować. Nie tylko poinformować klienta z odpowiednim wyprzedzeniem o jego terminie, ale również zaplanować i wykonać wszystkie zadania. To, że my mamy urlop, nie oznacza, że biznes klientów nie może “stać”. I teoretycznie wszystko jest ok, ale w praktyce…

Granice

W jednym z odcinków podcastu mówiłam o granicach. Jak wyznaczać granice we współpracy tak, by i praca i czas wolny były dla nas faktycznie satysfakcjonujące. Dlaczego do tego odrobinę nawiązuję? Bo wiem, jak to powinno, a jak może wyglądać. 

Oczywiście, klienci na nas liczą. Dlatego, ważne jest właśnie planowanie, tak by nic złego się nie zadziało, by maksymalnie wykluczyć ewentualne niespodzianki. 

Urlop — rzecz święta?

We wspomnianym odcinku mówię właśnie o granicach. Dlaczego ważna jest asertywność i czym może skutkować niewyznaczanie granic. Jednak mam świadomość, że czasem naprawdę może zdarzyć się “pożar”. Nie, nie masz obowiązku, a wręcz nie powinnaś zabierać laptopa na urlop. Bo przecież to w końcu Twój czas wolny. Nawet jeśli to nie jest długi wyjazd a krótki weekendowy wypad, czy po prostu leniuchowanie w zaciszu własnego domu.

A pożary?

No właśnie, co z pożarami? Co z sytuacją, gdy klient dzwoni i dzwoni, czy też zasypuje Cię mailami, a Ty masz urlop, czy też wolny weekend?

To już jest kwestia do ustalenia z Twoim klientem. I o tym też więcej mówiłam w odcinku podcastu Jak wyznaczać granice we współpracy. Chodzi jednak o zasady. Zasady, które powinny zostać ustalone na samym początku współpracy. Tyle że, teoria to jedno a praktyka… wiadomo. 

Od czego zależy to, czy obydwoje z klientem będziecie się tych zasad trzymać? Przede wszystkim od Ciebie i Twojej asertywności. A ta jest bardzo potrzebna. I wiem, że nie dla każdego może być czymś łatwym trwać w postanowieniach, być asertywnym, ale rozmawiam z Wami i wiem, że brak asertywności może mieć opłakane skutki. 

Wyjeżdżamy, nie zabieramy komputera…

To nie jest łatwe. Naprawdę. Sama bardzo często wyjeżdżając pakowałam laptopa “na wszelki wypadek”. Skutek był taki, że często kończyło się na tym, że po prostu na wyjeździe, w czasie urlopu pracowałam. 

Czy tak powinno być?

Oczywiście, że nie. Ale człowiek uczy się całe życie i też musiałam dojrzeć do momentu, gdy wyjechałam, zostawiając komputer w domu. 

Z dnia na dzień

I tak jak pisałam na samym początku, urlop planujemy, przygotowujemy klienta na to, że nas nie będzie. Robimy wszystko tak, by było “dopięte”. Dopiero wtedy zarówno my, jak i nasi klienci będziemy mogli “spać spokojnie”.

Inaczej to wygląda, gdy postanawiamy bez żadnego uprzedzenia, mając rozpisaną listę zadań i działań dla klientów, rzucić wszystko i “wyjechać w Bieszczady”. Ja uważam to za niedopuszczalne. Klienci polegają na nas, naszym wsparciu i pozostawienie ich samych sobie ot tak… Zdecydowanie nie!

Oczywiście, jesteśmy tylko ludźmi i każdemu mogą przytrafić się jakieś losowe zdarzenia. Jednak i wtedy już w miarę możliwości klient ma prawo wiedzieć o naszej nieobecności. Krótka informacja, że nas nie będzie, bo coś się wydarzyło. Jednak to powinny być naprawdę sytuacje bardzo sporadyczne i “wyjątkowe”. W innym wypadku możesz po prostu stracić klienta.

Podsumowując…

Urlop w pracy wirtualnej asystentki? Jak najbardziej tak. Po prostu pamiętajmy o odpowiednim przygotowaniu, poinformowaniu naszych klientów z wyprzedzeniem i o asertywności. Urlop to czas wypoczynku i regeneracji. I nie ważne, czy masz zamiar leżeć na plaży, czy cieszyć się czasem spędzonym z rodziną w domu, to Twój czas wolny i niech taki właśnie będzie. 

urlop w pracy wirtualnej asystentki
Urlop w pracy Wirtualnej Asystentki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry